Jak działa OC?

Nie jest tajemnicą, co kryje się pod powszechnie już znanym skrótem motoryzacyjnym jakim jest OC. To bowiem nic innego jak nazwa popularnej, a w zasadzie najpopularniejszej, polisy ubezpieczeniowej z kategorii ubezpieczenia komunikacyjne. Jest to wariant wymagany odgórnie, narzucony przez ustawę prawną obowiązującą w Polsce.
Każdy zmotoryzowany bez wyjątku obligatoryjnie zmuszony jest do wykupienia ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, czyli właśnie tytułowego OC. Dzięki temu jest on chroniony przez towarzystwo ubezpieczeniowe, z jakim nawiązał współpracę, a co za tym idzie w przypadku wyrządzenia jakichkolwiek szkód z jego winy, to właśnie wyżej wspomniane towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaca stosowne rekompensaty. Nawet gdy my zawinimy, nie ma obaw o to, że ktokolwiek prawnie i odgórnie zmusi nas do tego, żebyśmy samodzielnie ponosili z własnej kieszeni jakiekolwiek koszty. Musimy też wiedzieć, że brak ważnego OC pociąga za sobą konieczność pokrywania strat w swym pojeździe mechanicznym indywidualnie. Z kolei rekompensaty innym pokrzywdzonym uczestnikom ruchu drogowego, którzy wraz z nami byli członkami niefortunnego zdarzenia drogowego wypłaca UFG, czyli Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Dla niestosującego się do obowiązujących przepisów zmotoryzowanego, który zbagatelizował ustawy oraz co za tym idzie – nie wykupił dwunastomiesięcznej polisy odpowiedzialności cywilnej, przewidywane są wysokie kary finansowe. Pamiętajmy natomiast, że to nie UFG płaci z własnej puli pieniężnej. Początkowo pieniądze na rekompensaty szkód wypłaca Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, a następnie domaga się on zwrotu kosztów poniesionych w całości od sprawcy zdarzenia.
mężczyzna dzwoniący po pomoc